Często, przeglądając oferty animatorów różnych wydarzeń artystycznych zauważamy, że bilety na imprezy oferowane są albo jako wejściówki, albo jako karnety. Wejściówki, czyli zwykle bilety, pozwalają szczęśliwemu posiadaczowi na uczestnictwo w pojedynczym wydarzeniu: koncercie, przedstawieniu, albo tak modnym ostatnio projekcie, cokolwiek to znaczy. Zastanawiam się co to znaczy projekt, bo zwykle był to opis czegoś, czego fizycznie jeszcze nie ma, a może i nie będzie wcale, bo na projekcie rzecz się skończy. Czyżby słowem projekt artyści zastrzegali się, że jeśli widzom się nie spodoba, to przecież normalne, bo dzieło jest dopiero w fazie projektu. Ciekawe, czy ktoś już sprzedaje bilety na imprezy w sali koncertowej, która jest w fazie projektu. Nie, to niemądre pytanie. W naszych czasach ze stuprocentową pewnością takie bilety są sprzedawane, w końcu kupujemy od funduszy emerytalnych zabezpieczenie finansowe na starość, chociaż budżet państwa, które nam te emerytury będzie wypłacać długo jeszcze nie będzie nawet w projekcie. Jeśli więc kupujecie bilety na imprezy, które są dopiero w fazie projektu, bierzcie od razu karnet, być może dzięki temu organizatorzy podejdą do sprawy poważniej, zwiększając wasze szanse na obejrzenie czegokolwiek w ramach tego projektu.
Kategoria: pognieciony bilet
Tagi: cena za bilet, stracony bilet